Dorada a feira

Mieszkając w Galicji (tej hiszpańskiej) nie można choćby nie spróbować ryb i różnych owoców morza, które są niesamowicie smaczne i świeżutkie! Zawsze stojąc przed stoiskiem rybnym czuję zawrót głowy, taki jest wybór. Padło na doradę, bo i w smaku nie czuć za bardzo rybą (jakkolwiek mało logicznie to nie zabrzmi) i była w sumie najtańsza. Na niecałe 3€.

Czytaj dalej

Reklamy