Biszkopciki z Samos (Bizcochos de Samos)

Jak dobrze wiecie, Półwysep Iberyjski jest mi szczególnie bliski. W tym roku nie udało mi się tam pojechać nawet na parę dni, czego bardzo żałuję, ale za to dane mi było ostatnio zorganizować dla znajomych slajdowisko i snuć opowieści z Drogi (Camina). W sumie ponad 2000km w nogach za mną.

Ale cóż… dobre slajdowisko nie może obyć się bez czegoś typowego z kuchni hiszpańskiej. Cały dzień poza domem i brak możliwości podgrzania jedzenia na miejscu, sprawiły, że dzień wcześniej moja kuchnia w mieszkaniu na wakacjach zamieniła się w fabrykę biszkoptów. Biszkoptów z Samos – jednego z przecudnych miasteczek, przez które przechodziłam. Znane nie tylko z ciasteczek, ale i z ogromnego benedyktyńskiego klasztoru, którego początki sięgają 665 roku!

img_8306

Czytaj dalej

Reklamy

Pączki z różą

W moim domu nigdy pączków się nie robiło. Bo trudne, bo nie wychodzą, bo dużo pracy, bo to kosztuje, bo… i jakoś tak w mojej głowie pączki to rzecz niewykonalna, zdecydowanie dla zaawansowanych, a nie dla zwykłego śmiertelnika, który chce uraczyć swoją rodzinę czymś pysznym z okazji karnawału (lub tłustego czwartku). Postanowiłam zaryzykować i… wyszło!

Może tym razem nie wyglądają idealnie, ale smakują jak najlepsze pączki z najlepszej cukierni 🙂 oczywiście najlepsze były te jeszcze ciepłe!

W sumie nic straconego, pamiętajcie, że w niektórych krajach obchodzi się tłusty wtorek!

IMG_7985 Czytaj dalej